niedziela, 5 czerwca 2016

#baba babie wilkiem

Tak się czasem zastanawiam, skąd te ataki paniki się biorą. I oczywiście biorę pod uwagę wszystko to, o czym pisałam - tłumienie emocji, maltretowanie organizmu ciężką pracą ponad siły, korpożycie i tak dalej... Ale czy nie ma na to wpływu po prostu dorosłość? W sensie, wiecie, taka chamska dorosłość, że po prostu z dnia na dzień uświadamiasz sobie, że jesteś brzydko mówiąc w D U P I E. Że kiedyś, kiedy miałeś 15 lat myślałeś sobie, że 20-latkowie to dorośli są, że Ty jako dwudziestoparolatek będziesz miał dom, rodzinę i szczęśliwe spokojne życie, lepsze niż Twoi rodzice..

HA HA HA 

Tak naprawdę moja dorosłość polega na tym, że się rozczarowuję ludźmi. Wiele nerwów kosztuje mnie ta cała tak zwana dorosłość. Wiele zawodów sprawiają mi ludzie. Może to też jest przyczyna? Wieczne i ciągłe rozczarowania brakiem moralności, skrupułów, po prostu kompletnym skurwieniem ludzkim? Od wielu lat zauważam pewną prawidłowość- baba babie wilkiem. Sama o sobie myślę że taka nie jestem, po prostu często bywam albo jej niechcianą ofiarą, albo obrywam rykoszetem. Życie kobiety jest ciężkie. Zwłaszcza kobiety, która chce żyć w zgodzie z samą sobą, a to odbiega od normy - bez kokietowania zajętych facetów, wierna i szczera wobec samej siebie, ale i partnera. Mam wrażenie, że dziś to już rzadkość. I mimo, że staram się otaczać ludźmi podobnymi do mnie, to korpożycie (w zasadzie nie tylko, bo i to poza korpo) raz po raz pokazuje mi, że nie ma czegoś takiego jak ludzka przyzwoitość, pomocna dłoń (bezinteresowna dodam) - a to wszystko wzmaga frustrację. Myślę, że frustracja skurwieniem ludzi powoduje, że ataki paniki nie znikają. Bo to kolejna rzecz, która stresuje. To przebywanie wśród wilków, gdy samemu człowiek czuje się jak mała - nie przymierzając- owieczka. I nie mam tu na myśli wyglądu (chociaż...), a sposób bycia. Niestety dorosłość uczy bycia twardym - a w zasadzie wymaga tego, a nie uczy-  a ci którzy nie umieją się dostosować, obrywają. Ja oberwałam i mam ataki paniki. Cóż, takie to dorosłe życie..